Fundacja Startup Poland już po raz czwarty wydała raport dotyczący polskiej branży startupów. Badanie „Polskie Startupy. Raport 2018” swoim zasięgiem objęło 1101 firm technologicznych. Jego celem było uchwycenie specyfiki zjawiska i zmian zachodzących w środowisku tego typu przedsiębiorstw. Większość rozwiązań, nad którymi pracują startupy, stanowią produkty typu Big Data (15% sprzedawanych produktów), IoT (14%) czy analityka i Business Intelligence (13%).

 

Kolejne miejsca zajmują takie specjalizacje jak fintech/usługi finansowe (11%), marketing technology (10%), rozwiązania CRM/ERP (10%). Po 9% rynku startupowego przypada na produkty z branż edukacji, programowania, uczenia maszynowego oraz content/social services.

Ciekawa jest również geografia polskich startupów. Od lat większość z nich powstaje w największych aglomeracjach: Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Trójmieście. Tegoroczne badanie pokazuje, że do grona tych miast dołączył Lublin i Rzeszów, natomiast nieco słabiej w tym roku wyszedł Poznań. Nad narzędziami do CRM / ERP i zarządzania intensywnie pracuje się przede wszystkim w Katowicach, Białymstoku i w Kielcach.

A kim jest polski startupowiec? „Czy jest to 22-letni student politechniki, 31-letnia absolwentka SGH czy może 41 letni „seryjny” biznesmen?” – pytają autorzy raportu. Większość z nich to osoby w wieku około trzydziestu lat, z wyższym wykształceniem, często mające za sobą doświadczenie dłuższego pobytu za granicą. 18% badanych posiada stopień naukowy. Co ciekawe, założyciele najlepszych startupów niekoniecznie są absolwentami kierunków technicznych i ścisłych. Aż 60% badanych kończyło studia z zakresu nauk społecznych. Tylko 27% startupów prowadzonych jest przez jedną osobę, pozostałe mają dwóch lub więcej założycieli.

Osobna kwestia to model biznesowy. Aż 83% badanych firm posiada w gronie swoich klientów inne firmy (B2B). Pozwala im to uzyskiwać szybszy wzrost oraz wyższe i regularne dochody. Maleje za to liczba startupów, w których sprzedaż usług oparta jest na modelu konsumenckim (B2C). Wiele firm opierających sprzedaż na indywidualnych klientach stara się uzupełniać koszyk odbiorców swych usług również o przedsiębiorców.
Firma Rekord SI od wielu lat współpracuje z podbeskidzkimi uczelniami oferującymi kierunki techniczne. W rozmowach z młodymi osobami, zgłębiającymi wiedzę z zakresu programowania, widać wyraźnie, że wielu studentów myśli o założeniu startupu. Najzdolniejsi i najambitniejsi spośród nich chcą podejrzeć organizację pracy w innych firmach po to, aby w przyszłości wykorzystać tę wiedzę przy zakładaniu własnej działalności. Być może niektóre spośród startupów będą w przyszłości konkurencją dla takich firm jak nasza, które działają na rynku od wielu lat. I być może to my będziemy mogli uczyć się od tych, którzy dziś szukają dobrych wzorców i praktyk u nas. Myślę, że to pozytywne zjawisko, bo ono napędza zdrową konkurencję i rozwój innowacyjności. - Janusz Szymura, Prezes Zarządu Rekord SI Sp. z o. o.

Jak wiadomo, startupy wiążą się z ryzykiem, również finansowym, bo przecież decydujący się na rozpoczęcie innowacyjnej, pionierskiej działalności nie wie jak jego produkt zostanie przyjęty na rynku. Widać to chociażby po analizie regularności przychodów, wypracowywanych przez startupy. Jedynie 40% z nich generuje je regularnie w oparciu o swój główny produkt/usługę (często są to rozwiązania CRM/ERP). Pomimo tego, wielu ich założycieli deklaruje, że czynnik finansowy nie jest głównym motywem rozpoczęcia takiego typu działalności. Częściej wskazywana jest raczej chęć wykorzystania innowacyjnego pomysłu na własną rękę, tak aby móc czerpać satysfakcję z wykonywanej pracy.

Z drugiej strony, warto zauważyć, że wynagrodzenia w branży IT plasują się w startupach na dość wysokim poziomie. Kwotę 10 tys. złotych zarabia miesięcznie „na rękę” programista w co czwartym startupie, a pensja jednego programisty kosztuje startup więcej niż wynagrodzenie członka zarządu. 30% startupów wynagradza pracowników udziałami w firmie. Tzw. equity stock option pool to coraz popularniejsza forma przyciągania pracowników.

Na koniec warto wspomnieć o tym jakie przeszkody stoją na drodze rozwoju startupów. Po pierwsze, jest to brak pracowników. Popyt na programistów, inżynierów i deweloperów aplikacji wciąż nie jest równoważony przez podaż. Związane jest to z drugim mankamentem, jakim jest niedorozwój tych branż IT (np. technologie blockchain czy sztucznej inteligencji, a także deep tech, fintech, healthtech), które obecnie przeżywają na Zachodzie swój rozkwit. Powoduje to odpływ najlepszych specjalistów zagranicę, do krajów, gdzie te specjalizacje rozwijają się prężniej. Trzecią przyczyna jest polski system edukacji, który nie oferuje nauki kierunków przyszłości. Autorzy raportu zauważają, że sztuczną inteligencję studiować można jedynie w dwóch miejscach w Polsce (Politechnika Warszawska i UMCS w Lublinie). Ponadto, system edukacji podstawowej i średniej nadal nie wystarczająco przygotowuje uczniów do rozwijania samodzielności i przedsiębiorczości, zbytnio skupiając się na uczeniu pamięciowym i przyswajaniu gotowej wiedzy.

Autor: Tomasz Wawak, specjalista ds. promocji w Rekord SI
Źródło: www.rekord.com.pl

itbook.pl to otwarty katalog firm. Polityka prywatnosci | Regulamin